Bo każdy kosmetyk zasługuje na recenzję

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Plusy:
+ bardzo ładnie pachnie :)
+ całkiem tani: pierwszy kupiłam w promocji za 11,99, drugi normalnie za 16,99
+ nieźle oczyszcza
+ opakowanie z pompką
+ nie wysusza
+ nadaje się do mycia pędzla do pudru :)
+ całkiem wydajny (wystarcza na ok. 2 tygodnie przy używaniu przez 3 osoby)
+ delikatnie usuwa makijaż

Minusy:
- jest za delikatny dla skóry tłustej (!!!)

Tak już jestem, że nowości muszę przetestować :) Zapach jest taki przyjemny, że o mamo. Taki orzeźwiający. Ale jest to żel, który spłukujemy z twarzy, więc nie ma co liczyć, że zapach pozostanie na twarzy cały dzień. Oczyszcza bardzo delikatnie, ale skutecznie. Kolejny żel z pompką, co gwarantuje, że nie będzie bezsensownego marnotrawstwa kosmetyku. Wszystko ładnie, pięknie, ale...
Producent zaznacza, że jest to żel do skóry tłustej. No cóż ja mam mieszaną, ale brat ma tłustą i jemu nie wystarcza. Z moją sobie radzi. Czyli producent kłamie :) Ale dla mnie tak czy inaczej jest bardzo dobry :)

Cena: 200ml za 16,99zł

garnier fruit energy.jpg
30.09.2012 o godz. 20:51
Wracam.
Z kolejną porcją recenzji.
Z kolejną porcją mody.
Z nową radością, bo moje życie zmieniło się praktycznie o jakieś 180 stopni :)
Już niedługo kolejna notka :)
09.04.2012 o godz. 22:09
Plusy:
+ dobrze kryje
+ nie zatyka porów
+ dobry kolor (używam 103 True Ivory)
+ wydajny
+ cena (nie za drogi, nie za tani)
+ poręczne opakowanie
+ dobrze się rozsmarowuje
+ delikatny zapach

Minusy:
- wcale nie trzyma się 16h
- bez pudru ani rusz

Na początku wydał mi się zbyt "ciężki", ale postanowiłam dać mu drugą szansę. Nałożyłam cieńszą warstwę, dodałam kremowego różu na policzki, wszystko oprószyłam sypkim pudrem i... O dziwo wyglądałam naturalnie! Makijaż delikatny, bez efektu maski. Aczkolwiek nie jestem pewna czy nie zależało to też w pewnym stopniu od zmiany kremu do twarzy, bo wcześniej używałam Ultra Świeżość, ale powróciłam do matującego Garniera. Maybe. Podkład przeszedł nawet w miarę dobrze zimowy test tzn. przy mroziku nie miałam jak zwykle wściekle czerwonego nosa, ale tylko lekko zaróżowiony. I już nie odstawiam w szkole Rudolfa Czerwononosego ;)
100_1652.JPG
11.12.2010 o godz. 20:21
Plusy:
+ dobry kolor
+ fajna, lekka konsystencja
+ ładnie się wtapia w skórę
+ rozświetla skórę pod oczami

Minusy:
- słabo kryje cienie
- niewydajny (!)
- mało higieniczny aplikator
- niestety nie jest zbyt trwały

Kupiłam go w drogerii w Lublinie, gdy czekałam na ciocię. Mam idealnie dobrany kolor, gdyż kobieta prowadząca sklep znała się na rzeczy i nie próbowała mi wcisnąć byle czego. Korektor nawet fajny, ale nie do końca spełnia swoją podstawową- krycie cieni. Delikatnie rozświetla skórę wokół oczu co trochę tuszuje skutki krótkiej nocy, lecz jednak nadal są widoczne. Korektor ma bardzo małą pojemność, a do tego takie śmieszne wydobywanie się z pisaka, że zawsze boję się, że przekręcę za dużo i go zmarnuję.

Ogółem rzecz ujmując korektor jest całkiem całkiem, ale poszukiwania perełki nadal trwają ; ).


Cena: 1,5ml ok. 40zł
100_1661.JPG
24.09.2010 o godz. 12:54
Czas wakacji to dla mnie zazwyczaj czas nowości kosmetycznych, ponieważ wakacje w większej części spędzam z ciocią, która pieniędzy dla mnie nie szczędzi ;)

1. Podkład Lasting Finish, Rimmel

Posiadam kolor 103 True Ivory. Używałam go na razie dopiero kilka razy, bo jak mam na 8.00 to trochę ciężko mi wstać do szkoły i nie zdążam się 'porządnie' umalować, ale te kilka razy wystarczyły. Pod podkład nakładałam bazę Dermacol i miałam idealną cerę. Podkładu nie było 'widać', ale robił swoje ; )

Jestem na tak ; DD

2. Pomadka do ust Olive&Lemon, Nivea

Kupiłam ją dopiero wczoraj, ale nie mogłam się oprzeć, żeby się nie pochwalić. Jest to najnowsze dzieło Nivea, jeśli chodzi o pomadki. Bardzo ładnie pachnie, ale dość słabo nawilża.

3. Tusz do rzęs The Falsies, Maybelline

Kupiłam, ponieważ kończył mi się Collosal. Czytałam wiele pozytywnych opinii na jego temat, ale niestety nie jest zbyt dobry. Podobno miał pogrubiać, ale niestety wcale tego nie robi. Może dam mu jeszcze jedną szansę? ; )

4. Róż do policzków Go Snow, Essence

W dziale wyprzedaży itd. szukałam różu Cute as Hell Essence. Niestety takie perełki schodzą momentalnie. Za to znalałam Go Snow- róż w kremie, który mimo niskiej ceny okazał się być naprawdę bardzo fajny.
Czy polecam? Zdecydowanie tak ; )

5. Stempel Cute as Hell, Essence

Taki fajny gadżecik ; ) Łatwo się zmywa, ale jest niezastąpiony jeżeli chcemy zrobić imprezowy makijaż, w którym możemy puścić wodze fantazji.
; )

6. Korektor Mastertouch Max Factor


100_1651.JPG
100_1652.JPG
100_1655.JPG
100_1658.JPG
100_1654.JPG
100_1662.JPG
100_1661.JPG
21.09.2010 o godz. 19:54
Nowy rok szkolny nigdy nie jest łatwy.
A teraz niestety jest niezwykle ciężki, gdyż, ponieważ, bo czekają mnie egzaminy gimnazjalne i wytężona praca, aby mieć jak najlepszą średnią. Do tego jeszcze wymyśliłam sobie, że wystartuję w olimpiadzie z angielskiego...

Na osłodę po pracy kupiłam sobie dwie płyty ; ) A co też chcę mieć jakiś oryginał ; )

W muzyce Alexandra Rybaka zakochałam się dopiero z końcem sierpnia, chociaż wygrał Eurowizję już w 2009.
Nie lubię oglądać Eurowizji, bo nie chcę patrzeć na poniżanie się Polaków- wolę obejrzeć 'Sherlocka Holmesa' ; )

Nie pamiętam, która najpierw mnie oczarowała, ale był to chyba cover '500 miles' znanego m.in. z 'How I Met Your Mother' (p.s. na 500 miles trafiłam przypadkiem na bloblo ; ]).

Chyba nigdy w życiu nie słyszałam piękniejszych piosenek o miłości.

Polecam obie płyty: "Fairytales" i "No Boundaries" aczkolwiek osobiście wolę "Fairytales"- nie wiem dlaczego.



Kocham tę piosenkę...
100_1565.JPG
11.09.2010 o godz. 20:12
Plusy:
+ bardzo ładny owocowy zapach
+ przystępna cena
+ szybko się wchłania
+ przyjemna, lekka konsystencja
+ ładne i praktyczne opakowanie
+ jest wydajny
+ nawilża

Minusy: (w tym wypadku minusy są ledwie zauważalne, przynajmniej w moim przypadku)
- skóra się po nim troszeczkę klei
- skóra się delikatnie błyszczy

Ogólnie rzecz biorąc krem jest świetny ;)
Jest w bardzo fajnym słoiczku, a nie w tubce co pozwala na zużycie krem do końca. Delikatnie, ale cudownie pachnie takimi jakby winogronami. Przede wszystkim jak dla mnie idealnie nawilża. Skóra mieszana tak samo potrzebuje nawilżenia, bo w przeciwnym razie się świeci, a tego chyba żadna z nas by nie chciała. Krem dzięki lekkiej konsystencji jest wydajny. Pierwszy słoiczek przy codziennym stosowaniu rano i wieczorem wystarczył na ok. 2,5 miesiąca.
Aczkolwiek skóra jest po nim troszkę lepka i błyszcząca, ale to zależy od ilości nałożonego kremu. Czytałam recenzje, że skóra się po nim strasznie klei (prawie jak klej), a do tego przeraźliwie świeci, lecz myślę, że pisały je użytkowniczki nie szczędzące kremu. Skóra wchłania tylko określoną część składników, które jej dostarczamy, więc jeśli nałożymy kremu za dużo większość po prostu pozostanie niewchłonięta. Wniosek? Krem nakładamy nie zbyt grubą warstwą, gdyż w przeciwnym wypadku wyolbrzymiamy jego maleńkie wady.

Cena: 50ml ok. 20zł
100_1560.JPG
10.08.2010 o godz. 17:51
Wreszcie na ten tydzień wróciłam od cioci, ale niestety w piątek znów jadę.

Naraszcie udało mi się zgrać z mamą i wybrać do Rossmanna po moją ciężko zapracowaną nagrodę- perfumy ;D

Początkowo miała być to Puma Jamaica 2, ale po porządnym nawąchaniu się Jamaici i porównaniu zapachu z I'm going zdecydowałam się na te drugie. Okazały się trochę droższe niż Jamaica...

Po wyjściu z drogerii okazało się, że tata coś tam jeszcze załatwia i mamy jakieś 15min, więc poszłyśmy "obejrzeć" Naturę. I cóż... W Naturze zobaczyłam, że mogłam te perfumy kupić 30zł taniej... Aczkolwiek może były jakieś inne.

Czy tańsze czy droższe i tak jestem z nich bardzo zadowolona ;)

Puma I'm going 40ml 92zł
100_1557.JPG
10.08.2010 o godz. 17:27
Ostatnio wreszcie kupiłam sobie kilka par wkrętów, bo tylko wkręty lubię ;)

1. Cytrynowe Mentosy ;)
2. Ukraińskie cukierki arbuzowe od Prądala ;PP
3. Czarne stopy ;D
4. Czarne diamenty ;)
5. Marynarski szyk ;p
6. Cukierki na ból gardła ;]

100_1482.JPG
25.06.2010 o godz. 22:10
Plusy:
+ ładnie się rozprowadza
+ przyjemnie pachnie
+ niedrogi
+ nie zatyka porów

Minusy:
- zbyt grubo zmielony, więc widać go na twarzy
- miał matować, ale matuje na krótko (2-3h)
- opakowanie mnie drażni, bo nie mogłam go czasem zamknąć ;)
- nie mogłam dobrać dobrego koloru (wszystkie były za ciemne dla mnie)

Potrzebowałam na wyjazd do Grecji puder, ale niestety remontowali Naturę i nie mogłam kupić pudru sypkiego My Secret. Od jakiegoś czasu chciałam już wypróbować Stay Matte, ale nie zachwycił mnie zbytnio. W plusach nie dodałam o tym, że nie wysusza skóra, bo chociaż mam mieszaną cerę używam kremu głęboko nawilżającego i to właśnie mogło zredukować puder. Całe szczęście został kupiony w promocji za 15zł, więc nie żałuję, ale wracam do My Secret. Chyba...

Ciemna Strona Kraju
418734_0.jpg
22.06.2010 o godz. 15:56
Kto powiedział, że seriale to samo zło?

Osobiście oglądam tylko "Jak poznałem Waszą matkę" czyli "How I Met Your Mother" i z pewnością nie jest to samo zło.

Oglądam wersję z napisami, tak więc nasłuchuję się angielskiego akcentu i uczę się nowych słówek np. realshionship.


Do tego uczę się historii:

Barney (do kilku Kanadyjczyków): Get real money!... It's a żołk! (tak naprawdę powiedział żołk ;))
I pod spodem wytłumaczenie, że Kanada była kolonią francuską.

Jest późno, więc chyba tyle argumentów wystarczy, że nie wszystkie seriale to samo zło.

Umarłam normalnie
Mundialowo ;)

I do tego moja ulubiona piosenka Barneya ;D
20.06.2010 o godz. 00:10
Dr House jest obecnie jednym z najczęściej oglądanych seriali.
Osobiście bardzo go lubię ;)
Przed wyjazdem do Grecji poprosiłam brata o zakupienie mi koszulki z House'em. Zdałam się całkowicie na jego gust (a może to źle?).
I teraz mam.
I się lansuje.
Koszulką z House'em.

Niestety osobiście wolę tego z LOCZKAMI I DEBILNYM AKCENTEM (cytat z House ;D).

Ciemna Strona Kraju
100_1477.JPG
100_1478.JPG
12.06.2010 o godz. 22:29
Jestem z siebie niezmiernie dumna, bo w tym roku będę miała czerwony pasek.
Oczywiście na świadectwie, a nie na tyłku ;)

Moja mama jakiś czas temu powiedziała, że jeśli zdobędę to wyróżnienie to kupi mi w nagrodę wodę toaletową Puma Jamaica 2, której zapach chodzi za mną dobre 2 lata.

Lecz niestety perfumy choć są droższe przewyższają swoją jakością wodę. Postanowiłam, że mama da mi 40zł za wodę, a ja resztę pieniędzy zarobię na działce malując drewnianą bramę, altanę i huśtawkę.
Wczoraj powiedziałam mamie o moim pomyśle. Na co mama powiedziała, że już kupi mi te perfumy, a pieniądze z działki będę mogła wydać na co innego.

Podsumowując.
Niedługo będę miała genialne perfumy, a za pieniądze zarobione na działce chcę pojechać 25 czerwca na zakupy do Plazy ;)

Ciemna Strona Kraju
jamaica 2 woman.jpg
12.06.2010 o godz. 18:45
Nareszcie kupiłam baleriny do sukienki ;DD

W wyborze pomagała mi Ewelina ;) - dziękuję!

Kupiłam je w Mini Maxie, bo przecież na te 3 miesiące nie muszę kupować nie wiadomo jakich butów.

Kosztowały 38zł

000_0002.JPG
000_0001.JPG
18.05.2010 o godz. 18:14
Tytuł to cytat mojej mamy ;)

Niestety prawda jest taka, że naprawdę trochę zaszalałyśmy.
Kurtka, sweter, krem, tonik, kredka, 2 bluzki, parasol i inne pierdoły ;)

Lista prezentów od mamy ;)
& bluzka z kotkiem ;) (ok.20zł)
& sweterek (59zł)
& biała kredka Manhattan (ok.17zł)
& tonik Garnier Podstawa Pielęgnacji (ok.16zł)
& krem Garnier Podstawa Pielęgnacji (ok. 19zł)

Jeśli chodzi o kosmetyki to recenzje dodam za kilka dni kiedy je trochę przetestuje, ale tak "na świeżo" to są bardzo fajne ;)

000_0010.JPG
000_0007.JPG
000_0005.JPG
000_0009.JPG
10.05.2010 o godz. 20:10
20 maja jadę do Grecji. Mam nadzieję, że do tego czasu sytuacja tam trochę się polepszy.
Ale teraz nie o polityce, lecz o tym co mam brać ze sobą. Nie mogę spakować Bóg wie ile, ale też nie za mało. Nigdy nie byłam na takim wyjeździe i nie wiem. Przecież co innego bierze się na obóz harcerski, a co innego na wycieczkę krajoznawczą do Grecji. Z planów wiem, że ma być plażowanie (Boże tylko nie to!) i wycieczki.
Pomoże mi ktoś?
To bardzo ważne, bo już w sobotę jadę do Plazy na zakupy.
Narazie mam zamiar kupić jakąś tunikę, baleriny i może jeginssy.

Pomocy!
06.05.2010 o godz. 18:34
Niedawno będąc w Stokrotce zauważyłam na najniższej półce, schowane między dużymi pudełkami, małe pudełeczko z Tofinkami Tago w środku ;). Nie myśląc długo wrzuciłam jednego wafelka do koszyka. "Co mi tam?" pomyślałam "99gr to przecież nie tak dużo" ;)

W domu oczywiście od razu nastawiłam wodę na herbatę. Po zalaniu torebki wrzątkiem przykryłam szklankę wafelkiem nieco mniejszym niż Carme Love Princessy.

Czytając gazetę czekałam na słodycz. Nie trwało to długo. Spróbowałam...

Pierwsze wrażenie?

Więcej karmelu niż w Princessie, nie jest taki mulący.

Nie potrafię opisać samego wafelka, ale jest zdecydowanie lepszy niż w Carme Love. Jakby lepiej złączony z karmelem, tworzący bardziej spójną całość.

Podsumowanie?

Tofinek Tago jest według mnie zdecydowanie lepszy niż Princessa Carme Love. To jest moje zdanie ;), ale przecież każdy ma swój gust i nie wszystkim smakuje to samo.

Dziękuję ;)

Ciemna Strona Kraju
07020967.jpg
29.04.2010 o godz. 12:02
Plusy:
+ mięciutki
+ wcale nie wypadają włoski
+ taniutki ;)
+ nadaje się do nakładania nie tylko pudru, ale też różu itp.

Minusy:
- pędzel pochodzi z edycji limitowanej

Joola wspomniała w komentarzu o firmie Essence, więc przypomniałam sobie o recenzji tego cudownego pędzla. Jakoś nigdy nie był mi potrzebny pędzel do pudru, więc takowego nie kupowałam. Za to wiele dotykałam. Większość była twarda i nieprzyjemna w dotyku, nie chcę przy nakładaniu pudru mieć od razu peelingu skóry ;||. Pewnego dnia postanowiłam kupić puder mineralny do użycia, którego niezbędny jest pędzel. Padło na stojący niedaleko na półce Moonlight. I super! Taki pędzel, ale prześwietny ;D

cena: ok. 13zł

33639.jpg
28.04.2010 o godz. 17:10
Plusy:
+ świetnie rozczesuje rzęsy
+ nie obsypuje się (chyba, że walisz tak grubą warstwę, aby mieć rzęsy posklejane jak ptasie pióra)
+ przystępna cena (zapłaciłam 23zł)
+ bezproblemowo się zmywa
+ łatwo dostępny

Minusy:
- trzeba dokładnie usuwać nadmiar tuszu, bo inaczej mamy jak w banku 'ptasie pióra'

Znam kilka dziewczyn używających tego tuszu i nie słyszałam jeszcze niezadowolonych opinii. Potwierdzam, że jest świetny.
Zawsze uważałam, że moim jedynym będzie zawsze Glam Eyes Rimmela, ale jednak zmieniam zdanie. Postanowiłam wypróbować Colossal, bo Glam dawał coraz słabszy efekt. No cóż. Nie zawiodłam się! Maskara Maybelline ma wszystko czego oczekuję od tuszu, dlatego jest świetna ;)

Gorąco polecam ;)

cena: ok. 25zł
img-thing.jpg
27.04.2010 o godz. 14:42
... ale bluzka jest bardzo ładna. Do niej tylko ciemne rurki, czarne baleriny i już ;)

H&M
cena: ok. 59zł


www.papilot.pl
bluzka-marynarska-w-paski-HM12929894.jpg
17.04.2010 o godz. 17:40
afera
Bo każdy kosmetyk zasługuje na recenzję
Skąd: Łęczna/Lublin
O mnie: Szkoła, dużo siatkówki, a w przyszłości może dermatologia i kosmetologia.
statystyki
sekcja użytkownika